Dlaczego reklama nie działa?
||

Dlaczego reklama nie działa?

Tytuł tego wpisu jest trochę przewrotny, bo przemyślana strategia reklamowa potrafi przynieść świetne efekty, nawet bez wielkich nakładów finansowych. Jednak płatna promocja to dopiero ostatni element układanki – jeśli te poprzednie nie są odpowiednio przygotowane to jedynym skutkiem będzie przepalenie budżetu i frustracja brakiem efektów.

Reklama to nie jest magiczna pigułka na wszystko, tylko jeden z elementów strategii!

Zadaniem reklamy jest ściągnięcie odbiorców na Twój profil czy stronę, jednak, o to, żeby chcieli zostać tam na dłużej, musisz zadbać samodzielnie. Najpierw dopracuj miejsca docelowe, a później, śmiało, odpalaj promocję!

Kiedy reklama może przynieść więcej szkody niż pożytku?

  • Zaniedbany profil – ludzie widząc reklamy często sprawdzają jej autora, a więc fanpage lub konto na IG. Zadbaj o to, żeby na pierwszy rzut oka wynikało z nich czym się zajmujesz.
  • Słaby materiał reklamowy – jeśli promowany materiał jest kiepski i nie niesie żadnej wartości dla odbiorców, to budżet reklamowy tego nie naprawi. Masz ułamki sekund, żeby zaciekawić odbiorcę i skłonić go do przerwania scrollowania.
  • Niedopracowana strona – jeżeli Twoja strona jest nieczytelna, nieintuicyjna w obsłudze albo wolno się ładuje, to kierowanie na nią płatnego ruchu będzie stratą pieniędzy. Zadbaj również o to, żeby strona, na którą odsyłasz z reklamy była spójna z grafikami reklamowymi, a odbiorca nie musiał się zastanawiać czy na pewno wylądował w dobrym miejscu.
  • Nieprzygotowanie na większy ruch – czy dasz radę odpisywać na większą ilość wiadomości i zapytań? Czy wyrobisz się z realizacją zamówień? Czy Twój serwer udźwignie większy ruch?

Gdy dopracujesz te fundamentalne kwestie możesz zabrać się za ustawianie reklamy. Na tym etapie również czyha kilka pułapek! Gdy słyszę, że ktoś narzeka na nieskuteczne reklamy na Facebooku czy Instagramie to zazwyczaj okazuje się, że powodem jest jeden (lub więcej) błędów z poniższej listy:

6 błędów w reklamach na Facebooku

1. Brak strategii – Strategia to podstawa. Musisz wiedzieć jaki cel chcesz osiągnąć przy pomocy reklam i określić jak go zmierzysz. Bez tego nie będziesz w stanie ocenić skuteczności ani rentowności swoich kampanii. Strzelanie do celu, gdy nie wiesz nawet gdzie jest tarcza, nie może przynieść dobrych efektów.

2. Źle wybrany cel kampanii – Od wyboru celu kampanii reklamowej zależy, kto zobaczy Twoje reklamy. Mówisz algorytmom: “hej! Pokażcie to osobom, które lubią oglądać wideo/często kupują online/ chętnie klikają w zewnętrzne linki”. Wbrew pozorom to nie są te same osoby, mimo identycznie ustawionych zainteresowań czy demografii. Jeśli za pomocą reklamy chcesz skłonić ludzi do zapisywania się na Twój newsletter, nie wybieraj celu “zasięg” czy “ruch”, a “kontakty”.

3. Niecierpliwość – Daj reklamie czas. Algorytmy potrzebują czasem nawet kilku dni, by zoptymalizować wyniki. Niemal każda zmiana, którą wprowadzasz cofa Twoją kampanię do punktu wyjścia. Koszt po kilku dniach emisji potrafi spaść nawet kilkukrotnie. Zwłaszcza przy niestandardowych grupach odbiorców i w kampaniach na konwersję. Nie grzeb więc co chwilę w ustawieniach, wyznacz sobie czas, po którym sprawdzisz efekty i wprowadzisz ewentualne poprawki.

4. Niekorzystanie z Managera Reklam. Korzystając z przycisku “promuj post” odbierasz sobie możliwość wyboru celu kampanii, bo domyślnie uruchamiasz wtedy kampanię z celem “zasięg”. Nie dziw się, więc że nie przynosi ona kliknięć czy sprzedaży.

5. Nieodpowiednia struktura kampanii. Zestaw reklam (jak sama nazwa wskazuje) powinien składać się z kilku reklam, różniących się materiałem graficznym lub tekstem. Dzięki temu algorytmy są w stanie wybrać najskuteczniejszą kreację. Taką, na którą odbiorcy reagują najchętniej. Wpływa to na obniżenie kosztów reklamy. Podobnie w jednej kampanii możesz mieć kilka zestawów reklam, a więc różnych grup odbiorców.

6. Ignorowanie etapów lejka sprzedażowego. Tak, jak nie praktykuje się oświadczyn na pierwszym spotkaniu, tak samo kierowanie komunikatów sprzedażowych do przypadkowych osób, które jeszcze nie wiedzą o Twoim istnieniu, nie ma większego sensu. Korzystaj z możliwości, które daje Meta i świadomie decyduj, o tym, kto widzi jakie komunikaty Twojej marki. Najpierw daj się poznać i polubić, zbuduj zaufanie, a dopiero później wyciągaj pierścionek.

Jak sensownie zorganizować działania promocyjne przy niskim budżecie?

Jeśli jesteś na początku swojej przygody ze sprzedażą, to bardzo możliwe, że albo masz obawy przed zainwestowaniem w reklamy, bo boisz się, że coś źle ustawisz i kasa w błoto, albo już masz na koncie takie przykre doświadczenia. Może obiło Ci się o uszy czyjeś narzekanie na nieefektywne reklamy i skutecznie zablokowało Cię to przed podejmowaniem własnych prób. Jak zatem działać, gdy nie masz nieograniczonego budżetu, a jednocześnie frustrują Cię organiczne zasięgi i fakt, że praca, którą wkładasz w przygotowanie posta czy lead magnetu jest niewspółmierna do efektów?

Sprawa wbrew pozorom jest dość złożona, bo wersja “zrezygnuj z reklamy i postaw wyłącznie na działania organiczne” nie jest rozwiązaniem problemu, a pułapką, na której dnie czeka frustracja i poczucie wypalenia.

Po pierwsze Twój budżet reklamowy to nie wydatek, a inwestycja. Żeby pojawił się zwrot z tej inwestycji, to musisz do tematu podejść strategicznie, bo wciśnięcie przycisku “promuj post” na Facebooku na pewno nie zaprowadzi Cię tam, gdzie chcesz dotrzeć.

Po drugie może to brutalne, ale prawdziwe – wygrywa ten, kto da się zauważyć. Prawda jest taka, że choćby Twój kurs wyrywał z butów, a e-book powodował u czytelnika opadającą z wrażenia szczękę, to jeśli nie dotrzesz z materiałem do odpowiednich odbiorców, to pozamiatane. Nie skorzystasz na tym ani Ty jako twórca, ani Twój potencjalny odbiorca (no bo jak, skoro materiału nie widział).

Po trzecie reklama jest formą automatyzacji biznesu. Jeśli chcesz docierać do większej liczby potencjalnych klientów, to masz dwie drogi, albo raczej dwa środki płatnicze:

płacisz swoim czasem i energią, poświęcając je na tworzenie wciąż nowych treści, postów, wpisów. Codziennie przeczesujesz fora i fejsbukowe grupy wklejając na nich informację o Twoich działaniach, robisz lajwy i zabiegasz o gościnne występy u innych twórców, żeby trochę ogrzać się w ich zasięgach.

💳 płacisz pieniędzmi za dotarcie do precyzyjnie określonej grupy odbiorców poprzez reklamę, a czas który oszczędzasz dzięki temu na działaniach organicznych, możesz przeznaczyć na obsługę dodatkowego klienta lub inne działania, które generują przychody w Twoim biznesie. Dzięki temu masz środki na pokrycie kosztów reklamy (które i tak finalnie wrócą do Ciebie zwielokrotnione w postaci zamówień w Twoim sklepie).

Na czym się skupić, gdy masz mały budżet?

Wkładaj pieniądze w swoje kanały! Buduj listę mailingową! Kieruj ludzi na swoją stronę www czy bloga. To są miejsca, w które warto inwestować, zamiast bezustannie nabijać kabzę Marka Zuckerberga płacąc za polubienia postów.

Nie wiem jak Twój ZUS, ale mój nie chce przyjmować daniny w lajkach. 🥺

Za pozyskanie subskrybenta płacisz raz, a później możesz wielokrotnie i bezpłatnie komunikować do osób, które pozyskała reklama. Lista mailowa jest Twoja i nie podlega kaprysom algorytmów. W przeciwieństwie do kanałów społecznościowych, które są jak wynajmowane mieszkanie. Jak właściciel będzie chciał Cię wyrzucić to, to zrobi, bo ma do tego pełne prawo, nawet jeśli jesteś wzorowym lokatorem. Nawet nie musi się z tego tłumaczyć. Pewnie znasz niejedną historię o zhakowanych albo niesłusznie zbanowanych kontach.

Nawet jeśli Twoje konto na Instagramie obserwuje coraz więcej osób, to i tak Twoje treści docierają może do 10% z nich. A za zwiększenie widoczności każdego kolejnego posta musisz płacić ponownie. Przy małym budżecie takie działania to jak palenie banknotami w piecu. Owszem inwestujesz w rozwój, ale nie swój, a właścicieli platformy.

Strategicznie przygotowana kampania reklamowa pozwoli Ci znacząco zwiększyć Twoje dotarcie, a jeśli sprytnie przygotujesz ofertę jednorazową, która pokazuje się po zapisie na Twój newsletter może się okazać, że pokrywa ona część lub całość Twoich wydatków na reklamę!

Serio nie trzeba być do tego jakimś reklamowym przekotem, który od 15 lat nic innego nie robi tylko ustawia reklamy w internecie, ani wydawać 10 tysięcy miesięcznie na promocję.

Wystarczy, że zrozumiesz, które elementy są kluczowe i jak je ze sobą połączyć – wtedy nawet 300-500 zł włożone w reklamy może przynieść świetne efekty!

Może teraz zastanawiasz się czy da się bez reklamy?

Pewnie się da, o ile masz w sobie zgodę na to, że wszystko potrwa znacznie dłużej i będzie wymagało od Ciebie większego zaangażowania i ciągłej produkcji nowych treści, a i wyniki sprzedażowe będą słabsze.

Jeśli tworzysz wartościowe rzeczy, a Twoje produkty realnie pomagają klientom (a zakładam, że tak jest!), to nie docierając do nich z ofertą odbierasz im szansę na rozwiązanie problemu z Twoją pomocą!

Chcesz wystartować z płatnymi działaniami, ale nie wiesz jak się za to zabrać?

Wszystko, czego potrzebujesz, żeby zacząć, znajdziesz w Strefie Twórców Online, platformie edukacyjnej dla autorów produktów wiedzowych. W bazie wiedzy czeka cała kategoria materiałów poświęcona reklamie, a w niej min.:

🎥 Kurs “Płatna reklama newslettera”

📖 E-book “Reklama na Instagramie w pigułce”

🛠️ Instrukcje techniczne “Reklama na Facebooku”

🎥 Kurs “Grupy odbiorców FB Ads”

🎥 Kurs “Skuteczna oferta jednorazowa”

Poza tym w każdym miesiącu w ramach swojego dostępu możesz wziąć udział w spotkaniu na żywo ze mną lub innym ekspertem Strefy i przegadać swoje bieżące wyzwania (np. koncepcję strategii reklamowej). Z takim zapleczem bez problemu przygotujesz skuteczną kampanię reklamową, dzięki której dotrzesz do szerszego grona potencjalnych klientów!

W grudniowym naborze (do 24.12) Twoja inwestycja to tylko 87 zł miesięcznie. W dowolnej chwili możesz zrezygnować kilkoma kliknięciami. Wszystkie szczegóły znajdziesz TUTAJ.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *