Podcast Oswajam Online – odcinek 57
Dziś chcę opowiedzieć Ci o swoich biznesowych planach na nadchodzący rok i o kilku zmianach, które planuję.
Przyznam, że dla mnie ten odcinek to taki sposób na uporządkowanie tego co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Ja akurat lubię ten moment zmiany daty w kalendarzu i przejścia z jednego roku w kolejny, to dobry czas, żeby złapać oddech, popatrzeć co działało i dobrze służyło, a co niekoniecznie i wdrożyć zmiany. To nie będzie o celach czy postanowieniach, a właśnie o zmianach, w różnych obszarach.
Podcast znajdziesz też w popularnych aplikacjach – m. in. Apple Podcast, Spotify i YouTube
Taką główną ideą, która przyświeca mi w prowadzeniu firmy jest to, żeby zarobić tyle ile potrzebuje w jak najkrótszym czasie, czy może bardziej jak najmniejszym nakładem czasu. Co to znaczy? Że moim priorytetem nie jest robienie więcej i więcej hajsu. Priorytetem jest maksymalnie efektywne wykorzystanie tych 25h tygodniowo, które chce przeznaczać na pracę. A to oznacza, że muszę być uważna w konstruowaniu ofert i dobieraniu do nich sposobów sprzedaży, a także mądrym zarządzaniem tym kawałkiem czasu, który mam. I nie dążę do budowania imperium, bo bardziej cenię święty spokój i stabilizację, serio atypowe dzieci na pokładzie dają mi już wystarczająco dużo atrakcji, firma ma dawać mi satysfakcję, ale oczywiście też środki finansowe i przestrzeń na realizowanie się w innych obszarach.
Dość dobrze wiem ile pieniędzy potrzebuję w danym czasie, żeby żyć bardziej niż wygodnie i nieźle idzie mi osiąganie tych finansowych celów. Poza tym miesięcznym wiktem i opierunkiem, uwzględniającym też oczywiście budżet na wakacje czy poduszkę finansową, w tym roku zbierałam na remont i przez 10 miesięcy odłożyłam bez większych wyrzeczeń 70k z hakiem na ten cel. Dla jednych dużo, dla innych mało, dla mnie wystarczająco, żeby zrobić w domu to co chcę bez oglądania każdego grosza kilka razy.
Właściwie ten remont możemy potraktować jako dobry wstęp do odcinka o zmianach, bo w jego efekcie wyprowadzę się z mojego dotychczasowego gabinetu, a pokój zajmie mój syn. Ja przeniosę się na dół, do obecnej bawialni i mam dużo funu ze zabierania inspiracji na Pintereście na urządzenie tego nowego centrum dowodzenia. Także to będzie pierwsza przyszłoroczna zmiana, czysto fizyczna.
Kolejnym obszarem, w którym sporo się zmieni jest struktura ofert. I tu chyba zmiany będą największe i widoczne też na zewnątrz. Zdecydowanie idę w kierunku upraszczania. Aktualnie moja struktura ofert wygląda tak – mam kilka lead magnetów, prowadzących do różnych produktów, odpalam na nie reklamy rotacyjnie, zależnie od tego co w danym czasie mam na tapecie. Mam kilka drobnych produktów, które możemy wrzucić do worka low ticket – one albo hulają sobie w lejkach sprzedażowych albo wykorzystuję je w różnych miejscach ścieżki klienta jako np. ofertę jednorazową po zapisie na webinar czy pobraniu lead magnetu, czasem wspominam o nich też np. w newsletterze czy jakimś poście.
Następną opcją na drabinie ofert jest Strefa Twórców Online – miesięczna subskrypcja obejmująca bazę wiedzy, spotkania na żywo dwa razy w miesiącu oraz społeczność na Discordzie. Do Strefy aktualnie można dołączyć w dowolnym momencie, a opłata jest śmiesznie niska, bo to tylko 97 zł.
Kolejna grupa to kursy do samodzielnej pracy – obecnie są tu 3 produkty – kurs “Sprzedawaj wiedzę na autopilocie” o automatyzacji sprzedaży, kurs “Projekt kampania” o kampaniach sprzedażowych oraz warsztaty “Struktura ofert dochodowego biznesu online”. Kursy kosztują około 500 zł, warsztaty niecałe 250 zł. Dla tych kursów robiłam kampanie sprzedażowe z webinarem, o warsztatach co jakiś czas przypominałam w newsletterze. Wszystkie były też podbijane np. w ramach tegorocznej promocji urodzinowej.
I dalej wchodzimy już w półkę premium, czy wg innej nomenklatury high ticket, na której są w uproszczeniu 3 oferty. Mastermindy, czyli cykliczne spotkania przedsiębiorców w stałej, małej 4-5 osobowej grupie, przez 3 miesiące. Cena udziału to około 1800 zł. Kolejna oferta to mój flagowy program System stabilnej sprzedaży, którego następna edycja rusza w styczniu. To jest program wdrożeniowy, grupowy, ale obejmuje bardzo bliską współpracę ze mną, bo nie tylko spotkamy się co tydzień na żywo podczas sesji mentoringowych, ale każdy uczestnik ma również ze mną dwie indywidualne konsultacje, a poza tym przesyła do feedbacku swoje treści, także sporo mojego czasu i uwagi idzie na sprawdzanie i szlifowanie ich maili, stron sprzedażowych itd. Program trwa 12 tygodni, a udział kosztuje około 4 tys. Ostatnia oferta to współpraca indywidualna – aktualnie do wyboru są pojedyncze konsultacje, tzw. burze mózgów – takie szybkie, jednorazowe strzały albo pakiety 4 lub 6 spotkań mentoringowych.
OK, tyle tytułem wprowadzenia – znasz stan obecny, a teraz co się zmieni. Największa rewolucja czeka Strefę Twórców Online i ofertę indywidualną. Postanowiłam, że kursy do tej pory sprzedawane osobno, czyli Autopilot i Projekt Kampania trafią do Strefy i będą dostępne wyłącznie w ramach subskrypcji. Warsztaty o strukturze ofert doczekają się odświeżonej wersji i to będzie jedyny produkt z tej średniej półki cenowej dostępny poza subskrypcją. Dlaczego? Głównie dlatego, że to jest idealny produkt wstępny dla osób, które docelowo mogłyby pracować w Systemie stabilnej sprzedaży lub w mastermindzie, a jednocześnie jest to wartościowy i samodzielny kawałek wiedzy – użyteczny również dla tych, którzy nie zdecydują się na kolejną ofertę. W dodatku to nie jest coś co można wygenerować w kilka chwil z GPT, tylko esencja mojego doświadczenia i wniosków z pracy z klientami.
Sama Strefa Twórców Online poza wchłonięciem dwóch dużych kursów również się zmieni. Bardzo chciałabym położyć mocniejszy nacisk na ten jej element społecznościowy i mocniej rozwijać Discorda, również przez wprowadzenie regularnych sesji wspólnej pracy na żywo, na zasadzie body doublig – czyli łączymy się o określonej godzinie, każdy deklaruje co będzie robił przez najbliższe półtorej czy 2 h, a później wyłączamy mikrofony i przy włączonych kamerach każdy robi swoją robotę.
Planuję też stworzyć dedykowanego asystenta GPT, który będzie przewodnikiem po Strefie – aktualnie jest w niej około 50 materiałów w różnych formatach, więc można się zgubić. Asystentowi będzie można napisać hej chcę zrobić to i tamto, a on w odpowiedzi będzie wypluwał proces i propozycję materiałów do przejrzenia i wdrożenia.
Strefa w moim początkowym zamyśle powstała dla osób początkujących, takich które dopiero przymierzają się do stworzenia pierwszego produktu, ale przez kilka lat działania baza wiedzy rozrosła się znacząco i również osoby, które już mają produkty w ofercie znajdą tam mnóstwo przydatnych rzeczy, jak choćby materiały pozwalające opanować reklamy, Manychata, nagrywanie podcastu, automatyzacje newsletterowe czy montaż audio i wideo. To sprawia, że czas zmienić komunikację Strefy, bo zdecydowanie nie jest to miejsce wyłącznie dla początkujących. To idealny balans między kupowaniem tony pojedynczych kursów do samodzielnej pracy, a dającymi opcje spotkań na żywo procesami mentoringowymi za kilka czy kilkanaście tysięcy.
Wszystko oznacza również podniesienie ceny, rozważam też opcję pakietu 3 lub 6 miesięcznego z opcja płatności jednorazowej, a nie kartą, ale największą zmianą będzie ponowne zamknięcie dostępu. Tak było przez pierwsze półtora roku działania STO – dołączyć można było dwa razy w roku, w ramach naboru. Później kolejne półtora roku dostęp był otwarty i tu też co jakiś czas była kampania. Po tych testach doszłam do wniosku, że jednak cykliczne nabory są lepszym rozwiązaniem – społeczność wtedy idzie podobnym torem, dołączają w jednym momencie, regularnie przetacza się ta fala świeżej energii i motywacji, która niesie też strefowych weteranów. Do tego dochodzi też kwestia tzw. retencji – bardzo ważnego w subskrypcjach wskaźnika, mówiącego o tym, ile osób przedłuża dostęp, a ile rezygnuje. Zdecydowanie łatwiej tym zarządzać w cyklach, gdy ludzie napływają w jednej fali. Upraszcza to też kwestie onboardingu i wprowadzenia ich w strefową przestrzeń. Dlatego najbliższa kampania Strefy będzie jednocześnie ostatnią opcją dołączenia na starych warunkach za 97 zł i ostatnią opcją na kolejne 4 miesiące, bo planuję otwierać drzwi 3 razy w roku.
Skąd te zmiany? Przede wszystkim zrobiło mi się za dużo kampanii w roku. Ja je bardzo lubię, ale biorąc pod uwagę fakt, że lipiec, sierpień i grudzień to u mnie miesiące na zwolnionych obrotach zostaje 9 miesięcy w roku i 4 produkty do sprzedaży w kampanii, w tym dwa więcej niż raz w roku. To generowało duże natężenie tych akcji i chaos komunikacyjny i spowodowało, że np. Projekt Kampania nie doczekał się dedykowanej nomen omen kampanii w tym roku. Zwyczajnie nie było jej gdzie wcisnąć – musisz pamiętać, że kampania to nie tylko ten tydzień okna sprzedażowego, ale też około 3 tygodni prekampanii, więc na jedną trzeba liczyć pełny miesiąc, a dobrze jednak pomiędzy nimi mieć oddech na inną komunikację i projekty. Teraz kampanie będą tylko dla Systemu stabilnej sprzedaży i Strefy Twórców Online. To duże ułatwienie.
Spora rewolucja szykuje się też w indywidualnej ofercie mentoringowej. Do tego natchnęły mnie efekty uczestników Systemu stabilnej sprzedaży – widzę, że wcale nie częstotliwość spotkań ma kluczowe znaczenie, a właśnie taki asynchroniczny kontakt pomiędzy nimi i ustalenie konkretnego planu działania, a gdy trzeba to dźgnięcie palcem. Dlatego tutaj zmiana będzie totalna – pakiety 4 i 6 spotkań znikną. Zostaną dwie formy współpracy – dla osób, które szykują np. kampanie nowego produktu – to będzie opcja krótsza, ale bardziej intensywna oraz opcja dla tych, którzy chcą gruntowanie poukładać biznes, zmienić lub od zera zaprojektować swój model biznesowy, opracować szczegółowo ścieżki sprzedaży, strukturę ofert itd. Procesy będą mocniej przeze mnie prowadzone, będziemy działać bardziej zadaniowo – podczas spotkań na żywo ustalać plan i kamienie milowe, ale już feedbacku do treści czy innych elementów będę udzielać między spotkaniami. W formacie będzie to przypominać indywidualną opcję Systemu stabilnej sprzedaży, bez elementów grupowych, ale z dostępem do materiałów i narzędzi z programu.
W każdej ze wspomnianych opcji moi mentee będą dostawać też dostęp do bazy wiedzy Strefy Twórców Online, żeby nie musieli szukać nigdzie dodatkowych materiałów. I tutaj ceny również się zmienią – także ze względu na przepustowość. Bo skoro współpraca robi się bardziej intensywna to sprawia, że będę mogła jednocześnie prowadzić maksymalnie 3 osoby w takim dłuższym procesie i 1-2 w krótszym.
Kolejnym obszarem, w którym planuję zmiany, jest mój sposób pracy. Nagrałam na temat odcinek podcastu, jeśli dobrze pamiętam to był 4 odcinek, czyli powstał jakieś 2,5 roku temu. Od tego czasu niewiele zmian wprowadzałam w tym obszarze, ale czuję, że przyszedł na nie czas. Nie będzie tu żadnej rewolucji, raczej optymalizacja. Wciąż pracuję max 25 h tygodniowo, od 10 do 15. Jeden dzień w tygodniu zaczynam później, między 11 a 12, bo rano mam trening i to też zostaje. Zmienić planuję rozkład pracy w tygodniu i przetestować inny system w skali miesiąca. Aktualnie było tak, że poniedziałki i środy były u mnie dniami spotkań z klientami – to na te dni można było umawiać konsultację, w te dni prowadziłam mastermindy i sesje mentoringowe w systemie stabilnej sprzedaży.
Wtorki to dni, w których zaczynałam później i w te dni odbywały się spotkania w ramach Strefy Twórców Online, mojej platformy subskrypcyjnej. W Strefie spotykamy się na żywo dwa razy w każdym miesiącu, więc co drugi wtorek był na to poświęcony. Wtorki to również dni webinarowe – zdecydowana większość moich webinarów startuje właśnie w samo południe we wtorek. Czwartki to dni bez spotkań, w całości poświęcone na pracę nad kluczowymi elementami w danym czasie. Piątki pół na pół, bo umawiam jakieś wizyty u lekarza czy mam inne pozapracowe tematy do ogarnięcia to wrzucam je właśnie na piątek. W piątki mam też spotkania mentoringowe, na których to ja wskakuję w buty mentee. Tak jak wspomniałam dość długo mi taki system służył, ale bywały tygodnie, w których właściwie tylko w czwartki miałam uczciwe 5 h na pracę w skupieniu. Dlatego tu mała roszada – postanowiłam uwolnić od spotkań poniedziałki i do da mi kolejne nienaruszalne 5 h w skalu tygodnia. Od stycznia wszystkie spotkania z klientami – indywidualne i grupowe będą skumulowane we wtorki i środy. Zwłaszcza, że we wtorki zaczynam koło 11:30 i w te dni gdy prowadzę sesje w Strefie były takie wyrwane z kalendarza, bo niewiele więcej już mogłam zrobić, gdy zostawała mi godzina między 14 a 15.
A tak będzie tam przestrzeń na jedną konsultację, a co drugi wtorek na spotkanie przed południem. Środowe poranki do 12 zarezerwowane są dla uczestników systemu stabilnej sprzedaży, a później 3h przestrzeni na spotkania innego typu. Biorąc pod uwagę te zmiany w ofercie indywidualnej, o których mówiłam wcześniej da mi to tygodniowo przestrzeń na 3-4 spotkania w ramach mentoringu 1:1 i poprowadzenie jednej grupy mastermindowej. Ale znacznie ważniejsze jest to, że poniedziałki, podobnie jak czwartki będą nie podziabane spotkaniami i jestem pewna, że przełoży się to na moją efektywność. Ale ta zmiana dni to zmian kosmetyczna, a chcę przetestować jeszcze jedną rzecz związaną z organizacją pracy, a mianowicie skumulowanie tworzenia contentu na dany miesiąc w jednym tygodniu – czyli w ostatnim tygodniu stycznia pełen fokus na stworzenie treści na cały luty. Do tej pory robiłam tak, że owszem, treści, zwłaszcza te pod Instagram, planowałam z wyprzedzeniem, ale ich produkcja rozlewała się po całym miesiącu. Newslettery czwartkowe zwykle pisałam w środy albo dopiero w czwartek rano. Podobnie z podcastami – mam wyznaczone daty premiery danego odcinka, często też rozpisane tematy kilku odcinków do przodu, ale jednak do przygotowania danego odcinka siadałam zwykle dzień przed nagraniem, a datę nagrania wyznaczałam tak, żeby Agata wyrobiła się z montażem i dodaniem transkrypcji na bloga przed premierą.
Teraz chciałabym spróbować innego podejścia i koło Wielkanocy zobaczymy jak to się sprawdziło. Mam zamiar w ciągu tego contentowego tygodnia przygotowywać drafty wszystkich newsletterów, może jeszcze nie pełną treść każdego, tak żeby móc odnosić się do tego co dzieje się na bieżąco, ale jednak, żeby sobie określić na cały miesiąc te główne tematy. Tym bardziej, że kampanie, nabory i różne akcje promocyjne mam już rozplanowane do wakacji, więc wiem co i kiedy się będzie działo. Podobnie z podcastami – publikuję co dwa tygodnie, więc wychodzą średnio 2 odcinki na miesiąc – mam zamiar przygotowywać je w jednym bloku i nagrywać oba w jednym podejściu. Rolki od zawsze staram się tworzyć w blokach i nagrywać hurtem, ale tym razem będzie to zrobione na dany miesiąc, a tylko przed jakąś akcją sprzedażową.
To na pewno będzie ewoluować, ale zakładam, że w takim contentowym tygodniu w poniedziałek będę robić drafty newsletterów + rozpisanie contentu już tak bardziej szczegółowo ze scenariuszami rolek, treściami slajdów na karuzelę i wybranie tematów podcastów, w czwartki krótki blok na doszlifowanie newslettera, który idzie tego dnia i przygotowanie się do obu odcinków podcastu, a w piątki będę miała dzień nagrywkowy czyli właśnie podcast + rolki. A że to jak wspomniałam często jest ten dzień, kiedy zrywam się na jakieś wagary to może uda mi się umawiać z koleżanką chociaż co 2 miesiąc, żeby porobić jakieś nagrywki na mieście.
Czuje, że to mi zwolni dużo ramu w głowie i da takie poczucie, że dobra, content na ten miesiąc gotowy, można się zająć strategiczną robotą.
Teraz bywało tak, że mimo tego, że content był rozpisany to brakowało mi czasu na to, żeby np. nagrać daną rolkę czy rozpisać jakąś karuzele – często zwyczajnie żal mi było na to poświęcać te czwartki, które były jedynymi dniami gdzie w 100% przez 5 h mogłam cisnąć swoje tematy. A musisz wiedzieć, że w mojej hierarchii treści social media są za newsletterem i podcastem, więc najczęściej to one obrywały. Także ostatni tydzień stycznia to będzie czas na przygotowanie treści na luty. To będzie dobry moment, żeby zobaczyć jak to się sprawdzi, bo pierwsza połowa lutego to akurat ferie, więc starsze dziecko w domu plus wyjazd na deskę.
Takie zmiany zamierzam wprowadzić – czas pokaże czy będą one korzystne. A jeśli bliskie jest Ci takie podejście – budowanie biznesu, który daje stabilność finansową bez poświęcania życia prywatnego, układanie ofert tak żeby każdy element miał swoje miejsce i sens, i w ogóle takie strategiczne myślenie o firmie zamiast biegania za każdym trendem to sprawdź możliwości współpracy mentoringowej!
